PD

Spis treści

Koło Południe Pyta

Co jakieś dwa tygodnie zadajemy Państwu pytania z prośbą o udzielenie na nie odpowiedzi. Odpowiedzi można przesyłać między innymi na adres [1].

Po co i do czego są potrzebne ludziom w okresie międzywyborczym partie polityczne?

W imieniu zarządu koła Wrocław południe pragnę podziękować za uwagę poświęconą naszemu ostatniemu pytaniu. Odpowiedzi przyszło niewiele bo zaledwie dwie ale i pytanie było szalenie trudne. Pytanie to jest jednak fundamentalne dla istnienia partii politycznej, kto znajdzie na nie odpowiedź ten wygrał następne wybory! Dlatego pozwoliłem też sobie dopisać i moje przemyślenia w tej kwestii. Naturalnie nie muszę mieć racji, mogę się wręcz mylić ale taka jest droga poszukiwaczy.

Z uszanowaniem Krzysztof Czyż

Ostanie pytanie brzmiało:

Po co i do czego są potrzebne ludziom
w okresie międzywyborczym partie polityczne?

Odpowiedź Macieja Jędraszka

"Kampania wyborcza zaczyna się dzień po wyborach" to znana sentencja. Ludzie, którzy chcą mieć wpływ na swoje otoczenie nie mogą ograniczać się do działania tylko w kampanii wyborczej. Chyba, że chcą skończyć jak np. Bartek N. wtedy faktycznie partia polityczna potrzebna jest tylko do tytułowania się Przewodniczącym...

Maciej Jędraszek Przewodniczący Wrocławskiego koła Stowarzyszenia Młode Centrum

Odpowiedź Ewy Groszewskiej

Takie pytanie w zasadzie mogą zadawać sobie partie, które istnieją od wyborów do wyborów. Określenie "wyborca" jest enigmatyczną nowomową neoliberalną. Bo któż to jest ten "wyborca"? Pani sprzątająca czy salowa, czy też biznesmen na miarę Kulczyka? Przecież nie trudno się domyśleć, że mają w/w panie inne interesy ekonomiczne i społeczne niż biznesmen a'la Kulczyk. Nas interesują oczywiście owe panie i panowie, którzy nie posiadają kapitału ani materialnego ani specjalnie społecznego i to ich interesy chcemy reprezentować. Nie tylko pięknymi słowy podczas kampanii wyborczej, ale przede wszystkim, na co dzień broniąc praw pracowniczych poprzez porady prawne, organizując protesty społeczne i organizując tych ludzi w ruch społeczny. Ponieważ jesteśmy prawdziwą lewicą społeczną uważamy, że budowa takiego ruchu jest dla nas wyzwaniem, bez tego funkcjonowanie od wyborów do wyborów jest uprawianiem fikcji. Na to mogą pozwolić sobie partie mainstreemowe realizujące tak na prawdę politykę kapitału poprzez uczestnictwo w sferze medialnej. Prawdziwa natomiast zmiana społeczna może odbyć się poprzez kształtowanie realnych więzi społecznych. A nie da się tego zrobić w okresie kampanii wyborczej.

Z pozdrowieniami Ewa Groszewska PPP


Odpowiedź Krzyszofa Czyża

Partia to grupa ludzi wyrażająca zbliżone poglądy, założona celem sprawowania władzy w oparciu o akceptowaną przez nią ideologię. Celem partii, zatem nie jest zakładanie czy tworzenie komórek konkurencyjnych do istniejących organów samorządowych czy też państwowych. Gdy widzę jak powstają kolejne nieudane formy pomocy prawnej dla osób potrzebujących, biura pośrednictwa pracy lub inne formy działalności niby charytatywnej to widzę faktycznie brak koncepcji na działalność partii. Partia we wspomnianym okresie czasu powinna (na obecnym poziomie moich przemyśleń) zajmować się promocją swojej ideologii, aby osoby ją akceptujące miały ze strony partii pełną pomoc. Powinna dawać działaczom możliwość doszkalania się, szlifowania swych zdolności. Działalność społeczna tychże ludzi to kontrola i wytykanie usterek służbom zajmującymi się usługami dla społeczeństwa zawodowo. Mam na myśli MOPS, pośredniak, policję, ratusz i tak dalej. Cenną inicjatywą LiD do czasu destrukcji jego struktur przez SLD było powołanie rad programowych. Istnienie tych rad mogło przyczynić się do odbudowy wzajemnego szacunku względem siebie i przedstawienie społeczeństwu koalicji jako wartości moralnej a nie tylko walki o miejsca we władzach.

Krzysztof Czyż



Czy to dobrze, że urządzamy "Wigilię" w partiach politycznych i zakładach pracy?

Przyszedł czas, aby zadać kolejne pytanie, można ująć proste w swej treści, lecz szalenie kontrowersyjne w odpowiedzi, piszę to sformułowanie, bo zapewne zaskoczą was odpowiedzi oczywiście o ile mi odpiszecie.

Opinie przesłane do nas umieścimy w środę przyszłego tygodnia na maszej stronie internetowej. Jak i poprzednio przesyłamy je do czołowych polityków w kraju jak i naszym regionie tym razem bez specjalnego wyszczególnienia. Za wszelkie odpowiedzi przesłane na adres poludnie@pd.wroclaw.pl serdecznie dziękujemy.

Krzysztof Czyż

Pytanie brzmi: 24 Grudnia to dzień wigilii Bożego Narodzenia. Dzień szczególny dla Katolików. Czy to dobrze, że urządzamy "Wigilię" w partiach politycznych i zakładach pracy?

Z wielką radością chcemy zakomunikować o bardzo dużym zainteresowaniu zadawanymi pytaniami. Odpowiedzi, które nam udzielacie umacniają nas w przekonaniu o możliwości życzliwej rozmowy pomiędzy przedstawicielami różnych ugrupowań. Właśnie takie traktowanie polityki tworzy właściwy grunt pod politykę przez duże P. Wszystkim, którzy nam odpisali i trzymali za nas kciuki składamy serdeczne podziękowania.

Zarząd koła Wrocław Południe.

Odpowiedź Andrzeja Puzio

Szanowny Kolego Krzysztofie. Każda okazja, która sprzyja integracji, lepszemu poznaniu, a przy okazji "odkażeniu" organizmu jest dobra. Dlatego też apeluję o więcej takich okazji. Oczywiście Wielkanoc nie sprzyja takim okazjom, ale Dzień Kobiet, Dzień Mężczyzn, Dziadka, Babci, Sąsiada i Sąsiadki- czemu nie? Tylko czy wątroba /i kieszeń/ wytrzyma?

Z humorem, Andrzej Puzio.

P.S. Pochwalę się, że mam już dwa zaproszenia na takie spotkania. Już się cieszę na tę okazję!

Odpowiedź Pana Janka

TAK nawet trzeba zatrzymać się pomyśleć o ważniejszych sprawach niż praca i zysk!!! Tak myślę, że życie religijne nie zakłóci toczących się spraw!!

Janek

Odpowiedź Macieja Jędraszka

Tak! Święta są nie tylko czasem spędzanym z rodziną, ale także z bliskimi i ważnymi dla nas ludźmi. Takimi osobami są też Ci, z którymi pracujemy zawodowo i społecznie. Organizacja takiego wydarzenia w pracy, partii czy organizacji poza rządowej pozwala na integrację i lepsze poznanie się osób, które dzięki temu bardziej identyfikują się z firmą i współpracownikami, a chwila symbolicznego podzielenia się opłatkiem jest wyciszeniem i uspokojeniem problemów, które, na co dzień mamy.

Serdecznie pozdrawiam Maciej Jędraszek

Przewodniczący Stowarzyszenia Młode Centrum we Wrocławiu

Odpowiedź Barbary Markowskiej

Mi się taki pomyśl podoba, w szkole też organizowaliśmy coroczne wigilie klasowe z ciastami, barszczem, prezentami. To fajna tradycja, jak dla mnie niekoniecznie związana z wiarą.

Barbara Markowska

Odpowiedż Pana Bartka

Zgryźliwa bestio:

Oczywiście, że dobrze, jeżeli kultywujemy Wigilię tam, gdzie tylko ludzie chcą się zgromadzić w Jej imieniu.

Z miłosierdziem I pozdrowieniami dla Beaty

Bartek

Odpowiedź Andrzeja Dysińskiego

Tradycje, w których większość z nas została wychowana, powinniśmy pielęgnować. Co prawda w biblii jest napisane, że obecnie jest okres adwentu, ale trudno pogodzić termin wigilii jako jedynej daty obchodzenia uroczyście bodajże najważniejszych świąt katolickich w roku. Potrzeba utrzymania towarzyskich stosunków z ludźmi, z którymi na codzień przebywamy, wytwarza poczucie bliskości. Wigilia w rodzinie to 24 grudzień, ale wcześniej sygnalizujemy te uroczystości spotykając się w pracy lub w siedzibach naszych partii. Komu po drodze niech pielęgnuje...

Pozdrawiam Andrzej Dysiński

Przewodniczący koła PD w Józefowie

Składam serdeczne życzenia wszystkim sympatykom z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku

Odpowiedź Tomasza Kuleja

Myślę, że nie ma w tym nic złego. Jest to dopuszczalne. Wigilia to rzeczywiście dzień szczególny dla Katolików, lecz z racji takich a nie innych uwarunkowań (Polska krajem katolickim etc.) zaczął być ważny też dla nie-Katolików. Stał się tzw. "religijno-świecko-ludyczną tradycją" wspólną dla nas Polaków bez względu na wyznanie, poglądy polityczne etc. Choć modelowo (jestem socjalliberałem opowiadającym się za świeckością państwa oraz przyjaznym rozdziałem Państwa i Kościoła umożliwiającym współpracę i porozumienie pomiędzy Nimi) wszelkie uroczystości o charakterze religijnym (a taki ma Wigilia) nie powinny odbywać się na terenie instytucji publicznych i organizacji społeczno-politycznych np. partii politycznych. Publiczne rozumiem państwowe. W prywatnych zależnie od woli właściciela, oczywiście z zachowaniem pełni praw obywatelskich zapisanych w Konstytucji RP. Tak powinno to wyglądać modelowo (model idealny). Trzeba jednak brać pod uwagę uwarunkowania i fakt, iż Wigilia w naszym kraju ma też charakter świecko-ludyczny (religijny owszem też), o·czym pisałem powyżej. Dlatego DOPUSZCZAM, POPIERAM, SAM UCZESTNICZĘ, NIE WIDZĘ NIC W TYM ZŁEGO!!!

Generalnie: we wszystkim oprócz twardego trzymania się wyznawanych idei (opcji modelowych) należy kierować się zdrowym rozsądkiem, wolą kompromisu, umiarem, taktem tj. czymś, co nazywam trzymaniem się "złotego środka".

Pozdrawiam z Warszawy. Czekam na kolejne pytania. Często b. trudne jest udzielenie odpowiedzi (zwłaszcza mądrych) na z pozoru proste pytania. Zmuszają nas one do zastanowienia się nad sensem życia i istotą stosunków społecznych. Są intelektualnymi wyzwaniami. Dla wszystkich, a polityków w szczególności. Tak trzymać!!!

Tomasz Kulej

Przewodniczący Koła Partii Demokratycznej Ursynów /Wilanów,

członek Zarządu Regionu Mazowieckiego PD oraz Mazowieckiej Rady Regionalnej PD

Odpowiedź Arka Sikory

Cześć!

Pytanie ciekawe - odpowiedzi mogą być także interesujące:)

Osobiście uważam, że jest to chwila bardzo sympatyczna. Boże Narodzenie, bowiem jest zakorzenione w naszej tradycji od wielu lat. Nie chodzi tutaj według mnie o manifestowanie swojej wiary - jest to, bowiem głównie tradycja Chrześcijan, lecz doskonała okazja do tego, aby spotkać się, porozmawiać w oderwaniu od codziennych prac. Oczywiście bardzo ważna jest sama forma odbycia spotkania. Myślę, że przy luźnej atmosferze nikogo takie spotkanie nie zrazi - nawet, jeśli ktoś jest innej wiary. Uważam, że tego typu spotkania są cenne:)

Arek Sikora

Wiceprzewodniczący Zarządu Reonu Wrocławsko-Wałbrzyskiego PD

Odpowiedź Magdaleny Czerwosz

Jeśli to pytanie i do mnie - chętnie odpowiem.

WIGILIA to znaczy 24 grudnia jest dla mnie rzeczywiście dzień szczególny i niepowtarzalny i jest, co powtarzam, 24 grudnia. Trudno "urządzać" go, kiedy indziej, bo będzie to (dla mnie) nędzna kopia. Co innego odświętne spotkania z okazji różnych świąt, a w tym i z okazji świat Bożego Narodzenia, które zazwyczaj połączone są ze składaniem życzeń z tej okazji (religijnej - dla wszystkich chrześcijan) i z okazji Nowego Roku (niereligijnej). Te spotkania odbywają się w okresie grudzień-styczeń i w różny sposób. Lubię te świąteczne spotkania pod warunkiem, że:

  • akcenty religijne są tylko wtedy, gdy zebranych naprawdę łączy więź

religijna (w parafiach, wspólnotach religijnych, rodzinnych, przyjacielskich itd.),

  • osobiste życzenia są wśród przyjaciół,
  • w spotkaniach zawodowych, partyjnych mogą być życzenia (bardziej ogólne

lub w zakresie wspólnej więzi np. aby i atmosfera świąteczna, może być choinka, ale bez dzielenia się opłatkiem ze wszystkimi, bo nie lubię, gdy to jest pusty gest.

Ostatnio trochę ta opłatkomania ustała na szczęście!

(Dodam jeszcze, ze wiele Pań nie znosi powszechnego obściskiwania i obcałowywania i naprawdę wołałyby, aby nie udawać w pracy domowej atmosfery!)

Dodatkowo powiem, że chętnie uczestniczyłabym w spotkaniach świątecznych również innych niż tylko katolickie. W święta ludzie się cieszą, są odprężeni, mają czas i to znakomita okazja do:

  • poznawania nowych ludzi
  • poznawania nowych środowisk
  • poznawania nowych dla nas kultur.

To chyba wszystko, co najważniejsze -przepraszam, że tak długo

pozdrawiam Magdalena Czerwosz

Odpowiedź Ewy Groszewskiej

Boże Narodzenie zanim stało się Świętem katolickim było obchodzone i w świecie starożytnym a i potem w pogańskiej części Europy jako Święto związane z przesileniem zimowym. I ja sobie prywatnie tak te dni świąteczne interpretuję. Obchodzenie wigilii- dzielenie się opłatkiem w zakładach pracy itp. jest sympatycznym wyrazem jakiejś więzi, bo te Święta mają też świecki wymiar. Krytykowałabym jednak takie obchody wigilii w każdym miejscu publicznym, które narzucałyby zdecydowanie katolicki czy religijny charakter, na przykład poprzez modlitwę, obecność księży itd. My w PPP robiąc sobie wigilię śpiewamy przy tym rewolucyjne piosenki:-) i cieszymy się sobą, tym ze obchodzi nas w życiu coś więcej niż czubek własnego nosa. Że mamy ideały i zgodnie z nimi postępujemy i działamy.

Pozdrawiam

Ewa Groszewska

Polska Partia Pracy

Odpowiedź Marcina Kowalewskiego

Bardzo źle, chyba, że organizuje się ją jako de facto imprezę całkowicie zeświecczoną i cieszącą się w danej "społeczności" czy danym gronie aprobatą wszystkich, bez względu na stosunek do wiary katolickiej. Jeśli wigilia ma charakter katolicki, organizowanie jej w zakładzie pracy, podobnie jak w organizacji partyjnej (oczywiście z wyjątkiem partii, która deklaruje się jako katolicka partia wyznaniowa), jest nadużyciem, gdyż stanowi manifestację lub akt reprodukcji czy wdrażania katolickiej supremacji religijnej.

Zbigniew Marcin Kowalewski

Polska Partia Pracy

Odpowiedż Krzysztofa Czyża

Wigilia w partii politycznej? Chyba kiedyś w czymś takim uczestniczyłem, ale nie pamiętam. W tym roku prawdopodobnie zostanę na nią zaproszony i przyjdę. Żyjemy przecież w kraju o przewadze katolików, więc chyba przedstawicieli innych wyznań te obchody nie dziwią, a już na pewno nie powinni się o to obrażać. Co złego jest w tym, że życzymy sobie dobra? Jeśli chodzi o rozdział państwa od kościoła to już całkiem inna sprawa. Ten problem nie kwalifikuje się pod to pytanie.


Czy w dobrym tonie jest, aby partie polityczne w dniu świąt narodowych wywieszały flagi z barwami narodowymi?

Na zadane pytanie: Czy w dobrym tonie jest, aby partie polityczne w dniu świąt narodowych wywieszały flagi z barwami narodowymi? Przyszło kilka opinii, które przedstawiamy poniżej. Pytanie to zostało skierowane również bezpośrednio do wybranych osób. Odpowiedzieli nam Andrzej Puzio z Unii Pracy oraz Piotr Lewandowski z Polskiej Partii Pracy. Pozostali nie wykazali zainteresowania w tej sprawie. Osobom, które poświęciły swój czas i zadały sobie trud serdecznie dziękujemy.

Zarząd koła Wrocław Południe PD

Odpowiedź Zbigniewa Marcina Kowalewskiego

Czy to w dobrym tonie? Phi. Jestem internacjonalistą i nie znoszę celebry wokół flag narodowych, z jednym wyjątkiem: flag narodów walczących o wolność i niepodległość lub broniących swojej wolności i niepodległości.

W ustabilizowanych państwach, których narodom nic takiego nie grozi, celebrę tę uważam za reakcyjną i jestem przeciwny wszelkim regulacjom prawnym dotyczącym posługiwania się flagą narodową. Jestem za tym, aby każdy posługiwał się nią jak zechce, wywieszał, kiedy i gdzie zechce, jeśli ma taką potrzebę, oraz nie wywieszał, gdy to mu nie odpowiada. Jeśli na 11 listopada jakieś partie chcę ozdabiać swoje siedziby flagami narodowymi, niech je ozdabiają. Dla mnie jest to groteskowe, ale nikomu nie zamierzam narzucać swojego zdania w tej sprawie - ani nie chcę, aby mnie narzucano cudze.

Zbigniew Marcin Kowalewski, z-ca redaktora naczelnego polskiej edycji "Le Monde Diplomatique", Polska Partia Pracy


Odpowiedź Piotra Lewandowskiego

Polska Partia Pracy uważa, iż prawem każdego obywatela jest posługiwanie się flagą jak chce, jeśli ma taką potrzebę. Jeśli na 11 listopada jakaś partia chcę ozdabiać swoją siedzibę flagami narodowymi, niech je ozdabiają. Lecz sami, ale nikomu nie zamierzam narzucać swojego zdania w tej sprawie, ani nie chcemy, aby nam taki obowiązek narzucano. Jako socjalistom oraz internacjonalistom, obce są nam są święta, w których używane są flagi państwowe. Z wyjątkiem: flag narodów walczących o wolność lub broniących swojej niepodległości tj. Palestyna.

Piotr Lewandowski Polska Partia Pracy


Odpowiedź Andrzeja Dysińskiego

Zawsze w dni Uroczystości Narodowych wywieszam flagę i uważam za dobry obyczaj wywieszanie flagi również w siedzibach partii dzięki za poruszony temat.

Andrzej Dysiński PD Józefów


Odpowiedź Adama Jędrychowskiego

Witam,

Oczywiście, że jest to jak najbardziej w porządku. Członkowie partii to też obywatele i mogą czcić w ten sposób Święto Niepodległości. Czym innym jest zawłaszczanie przez daną formację uroczystości - ale dotyczy to już szerszych działań, jak wypowiedzi partyjnych liderów w czasie defilad czy składania wieńców.

Pozdrawiam Adam Jędrychowski

Odpowiedź Andrzeja Puzio

Szanowny Kolego Krzysztofie.

Unia Pracy jest jedną z nielicznych partii politycznych, której delegacja składa oficjalnie wiązankę kwiatów przy akompaniamencie kompanii honorowej i orkiestry wojskowej 3 Maja, 11 listopada, 1 i 17 września. To prawda, innych lewicowych partii w tych uroczystościach nie widziałem. Acha, 30 kwietnia składamy również kwiaty na grobie Lassealle'a.

Pozdrawiam Andrzej Puzio

P.S. Na siedzibie partii flagi nie umieszczamy, gdyż jest to oficyna, obskurna oficyna, więc nie godzi się tam wieszać/ bezcześcić/ flagi. W tym miejscu przypomina mi się przeszłość, kiedy jechałem pociągiem do Kijowa i na walącej się ruderze widniał napis: "Nasza mieta KAMUNIZM"!!!

Andrzej Puzio Unia Pracy