PD

                           PROPONUJĘ NA RAZIE STRATEGIĘ PARTII „DRUGIEGO WYBORU”

Zasadnicze pytanie brzmi: jaką strategię przed wyborami do Sejmu i Senatu powinna przyjąć PD lub ogólnie centrolewica w obecnej oraz przewidywanej sytuacji na scenie politycznej? Prowadzone od 15 lat badania przez profesorów Markowskiego i Jasiewicza wskazują na trzy kategorie zachowań wyborców w Polsce: głosowanie partyjne ( na swoja ulubioną partię – od 15 do 18% głosujących), reszta - głosowanie „przestrzenne”( na kandydata o najbliższych dla wyborcy preferencjach) oraz „strategiczne” ( na innych najbliższych, ponieważ moja partia nie przekroczy progu wyborczego). Należy zatem rozważyć dwie co najmniej sytuacje:

1) poważnego „tąpnięcia” na scenie politycznej. W Polsce z reguły jest wielce prawdopodobny rozpad koalicji rządzących antycypujący nagminną dużą wyborczą fluktuację ( średnio 33%). Tak więc słabszy koalicjant na ogół nie chce iść na dno z główną partią ( zob. rozpady koalicji AWS-UW, SLD-PSL, PiS- LPR- Samoobrona). To zjawisko znane młodym demokracjom „trzeciej i czwartej fali”. Z analizy „przestrzennej” zachowań wyborczych – przy istnieniu skrystalizowanego prawego oraz lewego skrzydła sceny politycznej ( włączając też głosowanie „partyjne”) wynika, że alternatywa dla rządzących lokować się będzie w sumie blisko mediany, czyli niedaleko od potrzeby wyborców wyrażonej głosowaniem na wizerunek i program wyborczy Platformy z 2007 roku. A więc wyborcy nie rozpierzchną się gremialnie w swoich preferencjach na lewicę i prawicę. Tzw. głosowanie aksjologiczne spowoduje tylko nieznaczny odpływa na skrzydła. W dobie kryzysu może być tylko większa preferencja na działania etatystyczne w gospodarce. I to jest szansa dla PD w układzie centrolewicowym ( natomiast żadna „Krytyka Polityczna” itp.). Jednak w takiej sytuacji należy się własnym programem i tezami mocniej odróżniać od PO i PSL. Chociażby naszą koncepcją „cywilizacyjnego rozwoju Polski” ( na najbliższe 10 lat itp.) A także wyraźną obroną osiągnięć „okrągłego stołu”, bezkrwawej transformacji i III RP. Niestety od jakiegoś czasu każą niektórzy się nam wstydzić i nazywają ten „stół” meblem narodowej hańby. Musimy powiedzieć DOŚĆ !!!. Dość poniżania polskich „świętości”. Pamiętamy, że Obama w Berlinie podziękował Niemcom za obalenie komunizmu i rozbity Mur. To prosty i smutny efekt atakowania III RP.

2) Jednak umiarkowany spadek notowań PO powinien otworzyć dla nas strategię „partii drugiego wyboru”. Strategii tej dobrze może przysłużyć się mieszana ordynacja wyborcza w wersji niemieckiej. Wymusza ona bowiem tzw. „głosowanie koalicyjne”. Rzecz w tym jednak, aby pokazać wyborcy, żeby głosował nie tylko na „swoją” partię lecz także dobrał do niej przyszłego koalicjanta w rządzie. Partia umiarkowana, z autorytetami, fachowcami ma tu duże szanse. Będzie to więc głosowanie strategiczne w kontrze do tego, które nawet naszym wyborcom poprzednio kazało głosować na PO, ponieważ nie wróżono nam przekroczenia progu. A zatem koncepcja takiego strategicznego głosowania będzie antidotum na tamto – niekorzystne dla nas – głosowanie strategiczne wyborców. Będziemy musieli więc powiedzieć wyborcom, że odpowiadają za dobry rząd, a nie tylko za jedną partię. Trzeba apelować do odpowiedzialności obywateli. Będzie to obywatelska lekcja do odrobienia. Zaś ordynacja mieszana tylko tę strategie ułatwi, ponieważ są tam dwa głosy ( na osobę i na listę): jeden na swoich, drugi na koalicjanta.


Bartłomiej Nowotarski